|
Napisał Sebastian Tekieli (2875 odsłon)
|
|
05.06.2006 10:25 |
|
Związek zawodowy reprezentujący 35 tys. dziennikarzy w Wielkiej
Brytanii i Irlandii zaapelował o bojkot produktów i usług amerykańskiej
firmy Yahoo Inc., oskarżanej o wspomaganie władz Chin w zwalczaniu
dysydentów.
"Yahoo pomógł chińskim władzom namierzyć i osądzić kilku
dziennikarzy i dysydentów" - pisze Krajowy Związek Dziennikarzy (ang.
NUJ) na swojej stronie internetowej. W informacji padają nazwiska: Shi Tao (10 lat więzienia), Li
Zhi (8 lat) i Jiang Lijun (4 lata). Wszystkie te osoby zostały osądzone
za krytykę komunistycznego reżimu i prodemokratyczne apele. "Związek uważa działania Yahoo za niemożliwe do zaakceptowania
wspieranie chińskich władz" - napisała przewodnicząca NUJ Jemima Kiss w
wysłanym w piątek liście od wiceprezesa europejskiego oddziału Yahoo,
Dominique'a Vidala. W ubiegłym miesiącu prezes firmy, Terry Semel, tłumaczył, że
działając w Chinach Yahoo musi się poddać przepisom chińskiego prawa.
Dodał, że firma prosiła amerykański rząd o wywieranie nacisku na Pekin
w sprawie wolności słowa. Jemima Kiss powiedziała, że NUJ doradza swoim członkom -
dziennikarzom, redaktorom, fotografom i fotoedytorom - bojkotowanie
Yahoo, dopóki firma "nie zmieni swojego nieetycznego i
nieodpowiedzialnego postępowania". Z podobnymi zarzutami spotykają się także inne amerykańskie
firmy, które ostro inwestują w Chinach. Google krytykowano za zgodne z
wytycznymi Pekinu blokowanie drażliwych informacji, a Microsoft MSN -za
zamknięcie kontrowersyjnego blogu na życzenie chińskich władz.
Źródło : PAP |